Port lotniczy Warszawa/Modlin to ewenement w skali Polski, Europy, a może nawet świata. Lotnisko, które nie tylko polscy turyści i biznesmeni ale także i ci z całego świata pokochali „od pierwszego wejrzenia”, bo…



Zalety Modlina można wyliczać bez końca. Ale najważniejszą z nich jest fakt, że stąd można odlecieć do ok 50. miejsc na świecie. Wygodnie, mając dobry dojazd z i do Warszawy, w warunkach odpowiadających nawet wyszukanym oczekiwaniom i – co chyba najważniejsze – w cenach, o których zwykło się mówić – „dobra cena”. Bo lotnisko w Modlinie stworzono dla tych, którzy chcą/muszą latać niedrogo. Jest bazą wypadową dla największego na świecie taniego przewoźnika, czyli irlandzkiego Raynaira. Rocznie startuje i ląduje tu 17.000 samolotów. Jeśli dołożymy do tego innych, to wyjdzie nam…

Takie były początki

 

To było jeszcze przed wojną. W 1937 roku zaplanowano i zaprojektowano tu właśnie, opodal słynnej twierdzy Modlin, lotnisko wojskowe. Niestety, do wybuchu wojny nie zdołano go uruchomić, dopiero Niemcy, w 1940 roku, zaadoptowali je na potrzeby Luftwaffe. Po wyzwoleniu w 1945 roku zainstalowali się tu nasi lotnicy. Lotnisko służyło podniebnym asom aż do 2000 roku, kiedy to decyzją władz wojskowych zostało przekazane do zasobów Agencji Mienia Wojskowego.
Chrapkę nań od razu mieli spece od lotnictwa cywilnego. Port lotniczy w takiej lokalizacji – tak wskazywała logika – mógł się okazać niezbędnym do uzupełnienia oferty naszego największego lotniska, czyli Okęcia! I już w 2003 roku, w siedzibie Regionalnego Centrum Doradztwa, Rozwoju Rolnictwa i Obszarów Wiejskich w Poświętnem parlamentarzyści, samorządowcy i przedstawiciele biznesu po krótkim namyśle podpisali list intencyjny dotyczący umiejscowienia właśnie tu, na terenie byłego lotniska wojskowego w Modlinie, portu lotniczego dla zwykłych obywateli.
Wtedy ustalono pryncypia przyszłego portu. I tak, miałoby ono być przeznaczone do obsługi taniego ruchu rozkładowego i czarterowego, a także przewozów cargo. Zaś strategicznie i systemowo miałoby uzupełniać i odciążać lotnisko Chopina. Niewątpliwym plusem tego miejsca był… brak konieczności zachowania ciszy nocnej, co przecież stanowi poważne ograniczenie dla lotniska Chopina. ….

 

Pełna wersja tego i pozostałych artykułów dostępna jest w papierowym wydaniu Kuriera Warszawskiego nr 3(60)/2018.

Wiadomości i informacje z Warszawy http://kurier-warszawski.pl