Najpopularniejsza codzienna gazeta w Warszawie
1 stycznia 1821 roku ukazał się pierwszy numer „Kuriera Warszawskiego” – dziennika o charakterze czysto informacyjnym, dedykowanego sprawom lokalnym, warszawskim.

Jego twórcą był hrabia Bruno Kiciński, dziennikarz mający spore doświadczenie w prowadzeniu czasopism. Miał za sobą kilka dzienników, z  tym, że wszystkie jego wcześniejsze wydawnictwa wykazywały się sporym politycznym zacięciem i z tego powodu miewały spore kłopoty z carską cenzurą. Wszystkie też miały jeden rys wspólny – odrębne strony poświęcały Warszawie, co w ówczesnych pismach nie było powszechne. To okazało się kluczowe dla sukcesu projektu pod nazwą „Kurier Warszawski”.

Już w grudniu 1820 roku Kiciński upublicznił zamiar wydania nowego pisma, kolportując ulotki rozdawane w kawiarniach i na rogach ulic. Pisał w nich:

„Każda znaczniejsza stolica w Europie ma swoje pismo periodyczne, jej dogodności i zabawie szczególniej poświęcone. Warszawa nie miała go dotąd, lecz gdy teraz jej ludność bardziej wzrasta, gdy wznoszą się prawie codziennie gmachy, które jej dalszy postęp wróżą, okazuje się potrzeba takiego pisma. Nie dla samych tylko mieszkańców stolicy byłoby użytecznym, ale dla wielu innych osób, których interes, ciekawość, lub chęć zabawy do stolicy prowadzą […] Kurier Warszawski dogodność publiczności obrawszy sobie za cel, postanowił nie mieszać nigdy nauki, nie udzielać nigdzie zdania swego, ale tylko o to starać się będzie, ażeby umieszczać jak najwięcej nowości, opisywać zdarzenia proste i bez żadnego postrzeżenia”.

Pierwsze numery Kuriera wyróżniały się spośród pozostałych gazet  – przede wszystkim formatem. Początkowo „Kurier” drukowany był na jednej kartce, dwustronnie, łamany na trzy szpalty. Drobna czcionka, brak tytułów, a wiadomości następowały po sobie pod datami. Informacje były lakoniecze i lakoniczne. A ponadto Kiciński nie zamieszczał dokumentów urzędowych, co często robiły pozostałe pisma

Każdy numer „Kuriera” składał się z 2 części – z nowości warszawskich i zagranicznych. Ładu i składu w tym nie było, podobnie jak koncepcji graficznej. Newsy szły pod sobą bez żadnego wartościowania  bezładne także jeśli chodzi o wartościowanie newsów – moda i kiecki mieszały się na nauką i doniesieniami o wylewach Wisły, wieści o pożarach w mieście mieszały się z przepisami na wyborne ciast. Dziś wydaje się to niepojęte, ale dzięki tej metodzie pismo trafiało także. – do zwykle nie czytającego gaet plebsu – bo zawierał mnóstwo informacji, które interesowały mieszkańców – o pogodzie, teatrze, kradzieżach, pożarach, kto przyjechał/wyjechał

Jak pisał Franciszek Sobieszczański: „Kurier tysiące ludzi nauczył czytać, bo ciekawość i w najniższych klasach ludu do możności zrozumienia tegoż pisemka wabiła. Sam widziałem żebraków z zapałem sylabizujących jego kartki, woźnice i przekupki czytających Kurierka […] Taniością przedtem nieznaną stał się przystępnym dla ogółu i szedł raz utorowaną drogą, format, porządek kolumn, druk i papier zmieniając. Kurier od początku nikogo nie ganił, z nikim się nie wadził i tym sposobem przetrwał i przetrzymał wszystkie współzawodnictwa”.

Bruno Kiciński prowadził pismo niedługo. Wkrótce jego obowiązki przejął bliski współpracownik hrabiego, aktor Ludwik Dmuszewski. Przez najbliższe ćwierćwiecze wyznaczał kierunek pisma, które było istną biblią warszawiaka XIX w.

C.D.N.

…..

Ostatni numer przedwojennego Kuriera ukazał się 9 października 1939 roku.

Redaktorzy naczelni

Siedziby redakcji

 Ul. Krakowskie Przedmieście 40

Fot. Wikipedia.org

Książki i artykuły o Kurierze Warszawskim

Świat i ziemie polskie w oczach redaktorów i współpracowników „Kuriera Warszawskiego” w latach 1868-1915

Wciąż do kupna między innymi w:

Empik.com

Ćwierć wieku z ,,Kurierem Warszawskim”

Kurjer Warszawski: Książka jubileuszowa – zobacz treść

Zbigniew Anculewicz, Geneza „Kuriera Warszawskiego” i okres redakcji Brunona Kicińskiego, Kwartalnik Historii Prasy Polskiej 30/2, 13-25, 1991 – przeczytaj cały artykuł