Z Markiem Miesztalskim, przewodniczącym rady nadzorczej Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin
rozmawia Paweł Ludwicki



− Dlaczego port w Modlinie jest nielubiany przez decydentów?
To nie tak. Nieprzychylny jest nam PLL LOT. Dlaczego? Bo my jesteśmy lotniskiem, skąd operuje Ryanair, a to przecież konkurent – i to bardzo mocny – LOT-u. Jego szefostwo uważa, że ogranicza on rozwój polskich linii. Takie rozumowanie jest co najmniej dziwne…
− Ale o zamknięciu Modlina dużo mówi także prezes PPL-u, czyli Przedsiebiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”, który, dodajmy, jest zarazem dyrektorem lotniska Chopina na warszawskim Okęciu…
No właśnie. Ja twierdzę, że pan Mariusz Szpikowski i firma przez niego kierowana realizują politykę… LOT-u! Można powiedzieć, że PPL jest zbrojnym ramieniem PLL LOT. I dlatego – jako udziałowiec Modlina – blokuje wszystkie niezbędne inwestycje naszego portu!
− Ależ to, w takim razie, jest działaniem na szkodę firmy. To jest karalne!
Zastanawialiśmy się nad podjęciem prawnych kroków, ale proszę pamiętać, że struktura własnościowa Modlina jest skomplikowana. Jest czterech udziałowców*. Z czego dwóch to firmy państwowe – PPL i Agencja Mienia Wojskowego. Ci drudzy wyłożyli spory majątek na to przedsięwzięcie i zapewne radzi by byli mieć tzw. zwrot na kapitale. Ale cóż…
− Rząd forsuje budowę tzw. CePeKu, czyli Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie. A ten projekt przewiduje likwidację zarówno lotniska Chopina, jak i Modlina…
W mojej ocenie to chory pomysł. Jak powiedział jeden ze specjalistów w tej branży, to „taka polska, niczym nie uzasadniona gigantomania”! Powtórzę: niczym nie uzasadniona. Mowa o budowie polskiego HUB-u (dużego lotniska przesiadkowego – przyp. red.), kiedy mamy pod bokiem takie porty w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Finlandii. Takie lotnisko nie ma w naszej ocenie żadnych szans. Nie wygramy tej konkurencji. Przede wszystkim, każdy HUB musi mieć swojego operatora, czyli duże linie lotnicze. Lufthansę, British Airways czy Finnair…

 

Pełna wersja tego i pozostałych artykułów dostępna jest w papierowym wydaniu Kuriera Warszawskiego nr 3(60)/2018.

Wiadomości i informacje z Warszawy http://kurier-warszawski.pl