Masz dość swojego krzywego uśmiechu, ale przeraża Cię wizja „zadrutowanej” szczęki? Cóż, mamy dobrą wiadomość – medycyna estetyczna nie stoi w miejscu. Odpowiedzią na nasze dylematy jest ortodoncja lingwalna (inaczej zwana językową), czyli sztuka nowoczesnego prostowania zgryzu, dzięki której pacjent poddaje się leczeniu zupełnie dyskretnie. Istotą tej metody jest umieszczenie zamków ortodontycznych od strony języka, w sposób całkowicie niewidoczny nawet przy szerokim usmiechu.

 

Dawno temu, gdy nowoczesna ortodoncja w Polsce niemal nie istniała, widok osoby z regularnie umocowanymi srebrnymi „kwdracikami” połączonymi drutem, był nieco szokujący. Młode Niemki, Francuzki czy Szwedki na letnich międzynarodowych koloniach szeroko się uśmiechały, a nas… przechodził dreszcz. W miarę upowszechniania się aparatów stałych (i amerykańskich filmów o nastolatkach) widok spowszedniał i stał się częsty na ulicach. Ale nie ukrywajmy – tradycyjny aparat stały to wciąż raczej zło konieczne, niż szczyt marzeń.

Aparaty lingwalne - Incognito, Lite oraz Win
Aparaty lingwalne – Incognito, Lite oraz Win – mocuje się po wewnętrznej stronie zębów, przez co pozostają niewidoczne nawet przy szerokim uśmiechu

By uśmiech był piękny

Z pomocą przychodzi ortodoncja lingwalna, gdzie aparat stały pozostaje zupełnie dyskretny. Zamki w nim nie są bowiem mocowane na zewnątrz, lecz przyklejane do wewnętrznej powierzchni zęba. Leczenie prowadzone jest tak, aby żadne elementy aparatu stałego nie były widoczne, nawet przy szerokim uśmiechu. Aparat lingwalny stał się dzięki temu doskonałą alternatywą dla typowego, mocno widocznego aparatu ortodontycznego.

Dr Katarzyna Łoza-Sołtyk z warszawskiej kliniki Soldent jako pierwsza w Polsce zaczęła stosować w leczeniu zgryzu aparat lingwalny
Dr Katarzyna Łoza-Sołtyk z warszawskiej kliniki Soldent została pierwszym lekarzem w Polsce, który uzyskał tytuł MASTER OF SCIENCE ORTODONCJI LINGWALNEJ.

Znaczna część pacjentów wybiera właśnie taką metodę leczenia, bo jest ona rozwiązaniem estetycznym. Dotyczy to szczególnie osób, które z racji wykonywanego zawodu nie mogą sobie pozwolić na zastosowanie aparatu zewnętrznego. Są wśród nich aktorzy, piosenkarze, modelki, prawnicy i menedżerowie. Ale niekoniecznie jest to rozwiązanie tylko dla zawodowych elit i celebrytów. Coraz częściej decydują się nań tzw. „zwykli ludzie”.

Estetyczny i skuteczny

Bo co ważniejsze: taki aparat wyleczy KAŻDĄ wadę zgryzu. W każdym wieku. Niejednokrotnie szybciej niż przy zastosowaniu tradycyjnego aparatu. Dzieje się tak ponieważ zaprojektowany i wyprodukowany dla konkretnego pacjenta działa na zęby ze znacznie większą siłą.

Leczenie aparatami lingwalnymi przeprowadzane jest przez indywidualne dobranie zamków – Incognito oraz Win, a to w połączeniu ze starannym wykonaniem każdego elementu zapewnia też większy komfort pacjentom. Ból towarzyszący prostowaniu zgryzu tradycyjnym aparatem jest rzadszy, choć oczywiście może pojawić się dyskomfort, zwłaszcza w pierwszych dniach.

Jak zapewniają ortodonci z warszawskiej kliniki Soldent – jednej z pierwszych, która zajęła się tym typem leczenia – zastosowanie aparatu lingwalnego daje perfekcyjną jakość i gwarantuje skuteczność działania. Nic zatem dziwnego że w Warszawie leczenie tą metodą – choć nie należy niestety ona do tanich, a cena zależy m.in. od stopnia skomplikowania wady – staje się coraz bardziej powszechne.

O klinice Soldent pisaliśmy już wcześniej, w artykule poświęconym sposobom leczenia bruksizmu (czyli chorobliwego zgrzytania zębami).