ilustr. do Royal Brand Co na rozgrzewkę w zimowe dni? Na przykład herbata z imbirem. Owo sproszkowane kłącze to jedna z najstarszych przypraw. Nie bez słuszności wchodzi do grupy określanej mianem „smacznej medycyny”. Imbir ma działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe, zapobiega chorobie lokomocyjnej; wzmacnia pamięć i koncentrację.

–„Ta rozgrzewającą przyprawa ma wiele innych zalet – kulinarnych i regeneracyjnych – mówi Maciej Barczak z firmy „Royal Brand”, należącej do Stowarzyszenia „Polska Ekologia”. Staram się urozmaicać paletę dostępnych na rynku przypraw, gdyż konsumenci wciąż poszukują nowych smaków. Mają na to wpływ podróże i poznawanie egzotycznych smaków, a do tego silnie rozwinięta aktywność blogerów kulinarnych, programy sławnych szefów kuchni w telewizji i nie bez znaczenia – chęć zaskoczenia domowników oraz znajomych czymś nowym. I w konsekwencji sięganie po egzotyczne przyprawy”.

Nie da się nie zauważyć jak internauci chwalą przyprawę do jajecznicy z kurkami i różnymi warzywami; czarną sól w płatkach, cukier z kwiatów kokosowych BIO, czy ekologiczną mąkę z gorczycy BIO. Czym napędzana jest taka innowacyjność Pana firmy?

Maciej Barczak: -„studiowałem w Peru i w Hiszpanii. Dlatego ciągle poszukuję nowych smaków. Zauważyłem, że świat się ujednolica, zacierane są różnice kulturowe, i w Polsce przejmowane są chętnie wzorce z całego świata. Jesteśmy dość otwarci na akceptację innych potraw. Dlatego ciągle poszukujemy nowych przypraw, nowych kierunków dostaw, a Ameryka Środkowa i Południowa ciągle dla naszego społeczeństwa jest jeszcze nie odkryta. Mamy ciekawych dostawców z Paragwaju, gdzie jako jedyni z Polski, zostaliśmy zaproszeni na targi. Dodajmy do tego Salwador i Gwatemalę – też nas zaproszono na targi, co stanowiło wyróżnienie.

Co zatem Royal Brand sprowadza z tamtych rejonów?

-„Doskonały aromat ma tamtejsza trawa cytrynowa i skórka cytrynowa. Szczególnie jako doskonały dodatek do alkoholu, więc chętnie ją od nas kupują restauracje. Wspomnę jeszcze o Kaukazie. Gruzini ostatnio są bardzo aktywni i zaoferowali nam swoje przyprawy – mają m.in. wyborny szafran.

Nie pomijamy Polski. Nawiązaliśmy współpracę z naszymi rolnikami i oni dostarczają nam gałązki przypraw. Cieszą się one dużym wzięciem w gastronomii. Taka cała gałązka przyprawy robi wrażenie na talerzu. Rozważamy też utworzenie ogrodu przypraw w okolicy Piaseczna. Podjęliśmy nawet pewne działania wraz z Kolejką Piaseczyńską. Chcemy uruchomić park edukacyjny z przyprawami”.

Ilustr. Royal BrandRynek egzotycznych przypraw jest kapryśny i pełen pułapek. Ceny skaczą, a dostawcy potrafią „kombinować”. I mało doświadczeni klienci zamiast wanilii dostają wanilinowy, syntetyczny zamiennik…

-„ Temat pachnących lasek jest dość złożony. W ostatnim czasie ceny wzrosły z 21 do 500 euro za kg. Dlatego chcemy uruchomić innowacyjne metody przechowywania wanilii. W tej chwili należy bardzo uważać bowiem na rynku jest dużo wanilii złej jakości, niekiedy nawet sfałszowanej, czyli takiej, która już wyschła i została wymoczona w oleju kokosowym z dodanym aromatem waniliowym. Jednak moja firma pokazuje tak urozmaicony zestaw egzotycznych przypraw, że wzbogacanie wielu potraw jest coraz prostsze. Spośród kilkudziesięciu pozycji każdy znajdzie coś interesującego i inspirującego. I w domowej kuchni i w restauracyjnej” – wyjaśnia Maciej Barczak.

Taka innowacja wspaniale smakuje.

Wiadomości i informacje z Warszawy http://kurier-warszawski.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ