espół osiedli Bemowo Lotnisko zawdzięcza swą nazwę dwóm czynnikom. Pierwszy człon nawiązuje do nazwy pobliskiego carskiego fortu „P” z lat 1886−1890, który od 1921 roku jest nazywany fortem Bema. Druga część nazwy mówi sama za siebie. Osiedle wybudowano na terenie lotniska, którego historia sięga ponoć początku XX wieku, kiedy było to pole wzlotów aeroplanów carskiej armii, zaś w latach 1916−1918 okoliczne łąki wykorzystywało lotnictwo niemieckie jako prowizoryczny pas startowy.



W okresie II wojny światowej ponownie stacjonował tu sprzęt niemiecki, transportowe i rozpoznawcze samoloty Luftwaffe. Widywano startujące i lądujące Junkersy Ju-52. Prawdopodobnie właśnie wtedy wybudowano około kilometrowy, betonowy pas, pokrywający się ze znajdującą się w obrębie dawnego lotniska częścią ulicy Powstańców Śląskich.
Jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym pobliskie tereny były intensywnie wykorzystywane przez wojsko polskie. W forcie Bema funkcjonowały od 1924 roku Warsztaty Zakładów Amunicyjnych Nr 1. Wybudowano Transatlantycką Centralę Radiotelegraficzną, a obok, w 1932 roku, Osiedle Łączności Babice, przemianowane w 1936 roku na Boernerowo. W latach 30. w siąsiedztwie Boernerowa – na terenie dzisiejszego WAT-u − wybudowano koszary, w których do września 1939 roku kwaterowały pododdziały 1. Zmotoryzowanego Pułku Artylerii Przeciwlotniczej.
Po II wojnie światowej w okolicy powstał Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych, spadkobierca instytucji, których początki sięgają 1918 roku. Wówczas obszar Bemowa należący do wojska wykorzystywano do przeprowadzania prób lotniczych. W 1951 roku na terenach przyległych do Lotniska Bemowo uruchomiono Wojskową Lotniczą Bazę Remontową, a swoją statutową działalność rozpoczęła Wojskowa Akademia Techniczna.
Wszystkie te instytucje rozlokowano wokół terenów zajętych przez lotnisko, rozciągające się na rozleglejszym obszarze niż obecnie. W połowie 1946 roku podjęto rozbudowę Centralnego Wojskowego i Rządowego Lotniska Warszawa - Boernerowo, zwanego też Babice lub Bemowo. Powodem było odciążenie Okęcia oraz likwidacja pomniejszych lotnisk, zaś pobliskie tereny nie były zabudowane, więc doskonale się do tego nadawały. Lokalizacja lotniska w odległości zaledwie 10 km od centrum Warszawy podyktowana była tym, że w drugiej połowie lat 40. samoloty myśliwskie z napędem turboodrzutowym, a dla takich budowano lotnisko, miały bardzo mały zasięg, dlatego logicznym było umieszczenie jednostek systemu OPL (obrony przeciwlotniczej) w pobliżu bronionych obiektów.
Budowa była dużym przedsięwzięciem inwestycyjnym i przeciągała się do 1952 roku. Do pracy zatrudniano m.in. około 2000 niemieckich jeńców wojennych, a po 1948 roku − junaków ze Służby Polsce. Przy niwelacji terenu w latach 1948−1950 pracowało około 150 wozaków. Przerzucenie setek tysięcy ton ziemi i gruzu

Pełna wersja tego i pozostałych artykułów dostępna jest w papierowym wydaniu Kuriera Warszawskiego nr 3(60)/2018.

Wiadomości i informacje z Warszawy http://kurier-warszawski.pl