To pocieszająca wiadomość, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) przygotowało projekt ustawy, który ma wprowadzić specjalne oznaczenie żywności w  placówkach takich jak szpitale, szkoły, ogólnie ujmując zakłady zbiorowego żywienia, (w tym cała gastronomia),  które do przygotowywania posiłków będą mogły wykorzystywać żywność ekologiczną . Ustawa określi również warunki, jakie trzeba będzie spełnić, aby móc używać tego znaku.

„Zdrowie dzieci zależy od tego co znajduje się na ich talerzu i w szkolnej śniadaniówce  /Monika Stromkie-Złomaniec dietetyk kliniczny/

W opisie projektu czytamy m.in., że to „odpowiedź na rosnące potrzeby konsumentów, producentów oraz instytucji promujących zdrowe
i odpowiedzialne żywienie przez stworzenie zasad produkcji, znakowania i kontroli żywności przygotowanej z udziałem żywności ekologicznej w ramach żywienia zbiorowego”. 

Potrzebę taką zgłaszało wielokroć Stowarzyszenie „Polska Ekologia” mając na uwadze korzyści zdrowotne młodego pokolenia oraz pacjentów w czasie hospitalizacji.

Pan Czesław Meus przewodniczący Rady Nadzorczej Stowarzyszenia „Polska Ekologia” –  ekspert pradawnych, ekologicznych zbóż –

– „ Mnie i wielu świadomych konsumentów przekonuje smak i prozdrowotne wartości odżywcze. Twierdzę tak na podstawie setek spotkań z konsumentami organizowanych w ciągu roku przez nasze stowarzyszenie, które robi takie imprezy od 19 lat.                                         

Dodam, że Stowarzyszenie „Polska Ekologia” jest  liderem na rynku w kontaktach z konsumentami w różnym wieku. Promujemy polską żywność wysokiej jakości pochodzącą od rodzimych rolników i przetwórców. Na każdym z tych spotkań prowadzimy badania fokusowe, które nam dają obraz świadomości i zainteresowania konsumentów zakupami produktów z certyfikatem ekologicznym.

Wprowadzenie certyfikacji ekologicznej do żywienia w szkołach i szpitalach może mieć pozytywny wpływ na finansową dostępność do produktów ekologicznych, chociażby z uwagi na zwiększoną produkcję przez lokalnych rolników i przetwórców. To także skrócony łańcuch dostaw. A powiększony rynek daje niższe ceny. Stymulacja rozwoju lokalnej gospodarki rolnej jest opłacalna dla wszystkich. Od 7 lat w szkołach o profilu spożywczym, przede wszystkim w placówkach określanych mianem Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego (podlegającego pod MRiRW)  realizuję  program w formie konkursu „Zboża najwyższej jakości – powrót do zbóż pradawnych”. Młodzież ma wówczas do czynienia z pradawnymi zbożami z certyfikatem ekologicznym. Co ważne , przy zadaniach konkursowych uczniowie mają do dyspozycji mąki, zboża, mięso i inne składniki z certyfikatem ekologicznym. W rezultacie przygotowane przez konkursowiczów  potrawy i wypieki pieczywa mają znakomite walory smakowe i prozdrowotne. A prowadząc badania fokusowe mamy wynik – 95% uczestników akceptuje żywność jakości ekologicznej”.

Trzeba podkreślić, że Stowarzyszenie „Polska Ekologia” jest żywo zainteresowane tym, aby jak najszybciej w Polsce zaczęły obowiązywać przepisy umożliwiające uzyskania certyfikatów ekologicznych w sektorze zbiorowego żywienia. Zabiegało o to już w 2005 roku wspierając „Deklarację Poznańską” (patrz konferencja „Priorytety naprawy systemu o ochronie  w zdrowia w Polsce”). Wyjaśniało, że ekologiczne produkty są wolne od pestycydów i sztucznych dodatków, co przyczynia się do lepszego zdrowia dzieci. Wprowadzenie ekologicznych posiłków w szkołach może pomóc w zapobieganiu chorobom związanym z dietą, takim jak cukrzyca, otyłość i alergie pokarmowe.

Czesław Meus od kilku lat spotyka się z rolnikami, szefami kuchni, restauratorami, nauczycielami zawodów gastronomicznych, konsumentami wyjaśniając, że jest to olbrzymia szansa dla większej popularyzacji polskich produktów z certyfikatem ekologicznym oraz korzyść w postaci podniesienia zdrowotności społeczeństwa, w szczególności dzieci, młodzieży. Również bardzo ważny jest aspekt skrócenia łańcucha dostaw żywności od „Pola do stołu”, ponieważ warzywa, owoce, nabiał, wędliny, pieczywo, miody, przetwory od lokalnych producentów, posiadających certyfikat ekologiczny, mogłyby być dostarczany bez udziału pośredników.

 Projekt jest wciąż na etapie konsultacji. Ważne jest, aby ustawa była wdrażana w sposób przejrzysty i sprawiedliwy, aby nie faworyzowała dużych firm kosztem mniejszych, lokalnych producentów.

Wyjątkowa Wrocławska Farma Miejska

Ministerialne wysiłki  związane z konsultacjami i zabiegi o poprawność funkcjonowania w przyszłości systemu ekologicznego żywienia w szkołach i szpitalach to jeden nurt. Drugi to już wprowadzone w życie rozwiązania np. we Wrocławiu.

Władze miasta wraz z Uniwersytetem Przyrodniczym we Wrocławiu już drugi sezon rozwijają przedsięwzięcie znane jako Farma Miejska na terenie Stacji Badawczo-Dydaktycznej na Swojczycach. Pierwszy sezon posumowała p. Katarzyna Szymczak, dyrektor Departamentu Strategii i Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego:

– „Jesteśmy dumni ze współpracy miasta z Uniwersytetem Przyrodniczym we Wrocławiu. Projekt Farmy Miejskiej jest unikatowy nie tylko w skali kraju, ale i Europy. Nasz pierwszy sezon to ponad 52 tony warzyw, setki posiłków dla dzieci i potrzebujących oraz aktywizacja zawodowa. W tym sezonie powierzchnia upraw wzrosła do 3,5 ha. Asortyment poszerzono m.in. o marchew, fasolkę szparagową, pasternak, kalarepę, koperek, szczypiorek i pietruszkę naciową. Plony trafiają już nie tylko do żłobków i Domów Pomocy Społecznej, ale również do 10 przedszkoli, w których przebywa 882 dzieci.

Ocenę tego wyjątkowego przedsięwzięcia wyraził prof. Andrzej Zachwieja, prorektor ds. nauki UPWr.  

-”Farma wpisuje się w realizowane przez uczelnię Cele Zrównoważonego Rozwoju i jest przykładem zarówno realnych działań z tym związanych, jak i świetnej współpracy z samorządem. Przypomnę, że na UPWr. już od 2020 roku promujemy lokalne rolnictwo i ekologiczną żywność m.in. przez projekt Food SHIFT, a trzy lata temu zainaugurowaliśmy program Rolnictwa Wspieranego Społecznie. Dajemy przykład jak skutecznie wdrażać strategię „Od pola do stołu”.

UPWr. odpowiada za kompleksową uprawę na Miejskiej Farmie. Eksperci nie tylko czuwają nad wysoką jakością plonów, ale także dbają o stosowanie bezpiecznych, przyjaznych środowisku metod uprawy, które gwarantują zdrowe i pełnowartościowe warzywa”.

Jest szansa na upowszechnienie takiego działania dzięki zaprezentowaniu Farmy Miejskiej burmistrzom i wójtom gmin Wrocławskiego Obszaru Funkcjonalnego. Samorządowcy dostrzegli możliwość naśladowania. 

Skoro mowa o tonach warzyw skierowanych do wytworzenia  posiłków dla dzieci to warto tu odnotować fakt wzrostu trendu w zwyczajach żywieniowych Polaków. Najnowsze badania rynkowe prowadzone przez analityków Agencji Badawczej Kantar na zlecenie KZGPOiW pokazują  pozytywne zmiany żywieniowe idące w kierunku zwiększonego spożycia warzyw. Dietetycy mówią, że ten wzrost  to dobry pierwszy krok, dalsze starania – zwłaszcza dotyczące młodego pokolenia – muszą iść ekologiczną drogą. Wszak zdrowie dzieci zależy od tego co znajduje się na ich talerzu i w szkolnej śniadaniówce (https://wczorajnatalerzu.pl/Core Team).

Jedna farma i tysiące ekologicznych gospodarstw i przetwórni

Trzeba jednak pamiętać, że ta specyficzna wrocławska farma jest jedna, a w skali kraju chodzi o uruchomienie podobnych działań i współpracę z tysiącami gospodarstw i przetwórni ekologicznych.

Wojewódzcy inspektorzy jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, znani jako WIJHARS, będą musieli uporać się z dokumentacją wniosków związanych ze wspomnianym wyżej oznakowaniem stołówek. 

Jest jeszcze kwestia edukowania dyrektorów i pracowników omawianych placówek a także przedstawicieli administracji samorządowej. No i wreszcie na scenę wchodzi profesja zaopatrzeniowca lub intendenta. Ci już teraz mogą wykorzystywać przepisy zawarte w „Rozporządzeniu sklepikowym”,  na co zwróciła uwagę Kancelaria Adwokacko-Radcowska Moyers (patrz webinar Koalicji Żywa Ziemia). To kwestia odpowiedniego skonstruowania dokumentacji zamówienia. 

Planowany termin przyjęcia projektu omawianej tu ustawy przez Radę Ministrów to dopiero II kwartał 2026 roku. A tymczasem dzieci rosną bez przerwy. Mogłyby rosnąć lepiej karmione.  Mogłyby nie być narażone na negatywne skutki niskiego stężenia pestycydów w żywności konwencjonalnej, na co zwraca uwagę dr hab. Dominika Średnicka-Tober prof. SGGW z Instytutu Nauk o Żywieniu Człowieka tej uczelni. Wpływ wartościowej żywności ekologicznej na rozwój dzieci jest trudno przecenić, o czym powinni pamiętać rodzice, kierownictwo szkół, samorządowcy i ustawodawcy.