Krzysztof Jasiński po raz kolejny sięga już po klasyczny, ale jednocześnie jeden z najważniejszych dramatów narodowej Polski, czyli „Wesele” autorstwa Stanisława Wyspiańskiego. Dowodem na niezwykłość dramatu jest fakt, że od 1901 roku inscenizowano je już blisko 200 razy – w teatrach dramatycznych, Teatrze Telewizji, Teatrze Polskiego Radia. „Wesele” wystawiamy z potrzeby ożywiania najznakomitszych tekstów polskiej kultury, nie tylko dla podtrzymania tradycji, ale dla nadawania znakomitemu dziełu Wyspiańskiego nowych znaczeń, bo między realnością a poezją tego dramatu toczy się nieustająca dyskusja o nas samych. W Teatrze Polskim w Warszawie „Wesele” zostało wystawione już czterokrotnie na przestrzeni istnienia teatru. Premiera spektaklu w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego odbyła się w 102 rocznicę otwarcia Teatru Polskiego w Warszawie.

Reżyser w brawurowy i niekonwencjonalny sposób wykorzystuje potencjał, drzemiący w samym tekście, który to został już wielokrotnie przeniesiony na deski teatru. Klasyczne, a zarazem nowoczesne przedstawienie doczekało się wielu pozytywnych recenzji, która można przeczytać między innymi na stronie internetowej teatru. Aktorzy w pięknych strojach, niesamowitej gracji i w brawurowej grze aktorskiej pozwalają na przeniesienie się w czasy Stanisława Wyspiańskiego i wzięcie udziału we wspólnej, lecz bardzo polskiej biesiadzie. W spektaklu powracają do nas widma z przeszłości, tak jak to miało miejsce w dramacie, symbolizujące przy tym sens narodowo-wyzwoleńczy. Warto zastanowić się zatem, z jakim rodzajem polskości mamy do czynienia obecnie i czy „Wesele” można uznać za tekst polski i ponadczasowy.

Ten dynamiczny i wyjątkowy dramat będzie można zobaczyć na deskach Dużej Sceny Teatru Polskiego w Warszawie 28 i 30 kwietnia. Bilety dostępne są standardowo w kasie teatru lub do kupienia za pośrednictwem strony internetowej. Widz posiada również możliwość skorzystania z portali, które oferują sprzedaż biletów na widowisko.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułBitwa pod Warszawą (1705)
Następny artykuł„Mirai”