Historię latania można by przedstawić w wielkim skrócie.
Kolejne pokolenia wynalazców niepoprawnych marzycieli, śmiałków i naukowców pragnęło „spojrzenia na świat z góry – z lotu ptaka”.



Udało się to dopiero w XVIII stuleciu dzięki wynalezieniu balonu napełnianego gorącym powietrzem – 13 października 1783 roku bracia Montgolfier w Paryżu zademonstrowali taki balon na uwięzi, wzniósł się na ok. 30 m w górę. Już 10 maja 1789 roku pierwszy lot balonu w Warszawie dokonany przez Jeana Pierre’a Blancharda obserwował król Stanisław August Poniatowski. Start balonu w ogrodach Foksal. Po około godzinie lotu balon z pilotem wylądowali w Białołęce. Słynny pilot w okresie przygotowań do pokazu lotniczego mieszkał na Nowym Mieście w kamienicy Dulfusa (obecnie ul. Freta 1). W latach 1851–1852 Francuz Henri Julies Giffard skonstruował napędzany parą statek powietrzny nazwany w skrócie sterowcem.

Konstruktorzy, fizycy, mechanicy zastanawiali się nad wykorzystaniem umiejętności latania posiadanej przez ptaki, było tych konstrukcji bardzo wiele. Polak Aleksander Hryszkiewicz usiłował usystematyzować te osiągnięcia i opisał je już w 1851 roku w wydanej w Kownie książeczce pt. „Parolot Żmudzina z rysu swobodnej myśli”.

Latanie pobudzało wyobraźnię ludzi, w tym pisarzy i artystów. Pod urokiem lotnictwa powstawały utwory myśli artystycznej, literackie, rzeźbiarskie czy malarskie. Pięknym przykładem tego jest chociażby warszawski pomnik poległych lotników znany jako Pomnik Lotnika. Zaprojektowany przez Edwarda Wittiga, odsłonięty został w roku 1932 na Placu Unii Lubelskiej. Był to pierwszy pomnik w Europie ku czci zdobywców przestworzy. Zdemontowany przez Niemców w październiku 1943 roku, przeznaczony był do przetopienia w celu uzyskania metali wojennych. Po wojnie zrekonstruowano go na podstawie zachowanej statuetki i postawiono na drodze na lotnisko Chopina, na skrzyżowaniu ulic Wawelskiej i al. Żwirki i Wigury (też polscy zasłużeni lotnicy).

Swoistą grupę twórczą tworzą satyrycy – baczni obserwatorzy codzienności. Oni też dostrzegali śmieszności (satyrę) w dziedzinie latania czy lotnictwa. Ówcześnie bardzo znane czasopismo „Mucha”, redagowane przez Władysława Buchnera, w numerze 33 z 1908 roku zamieściło ilustrację balonu-sterowca o nazwie „Kurier Warszawski” ze …

 

Pełna wersja tego i pozostałych artykułów dostępna jest w papierowym wydaniu Kuriera Warszawskiego nr 3(60)/2018.

Wiadomości i informacje z Warszawy http://kurier-warszawski.pl