Mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Nie wiedzieć o tym zdaje się Maria, bohaterka filmu Słodki koniec dnia. Jakie konsekwencje tego poniesie?
Poeci, pisarze i wszyscy pozostali artyści bardzo często postanawiają wypowiedzieć się na ważne tematy polityczne, choć nie zawsze ich głos w istotnych kwestiach znajduje zrozumienie wśród społeczeństwa. Dobitnie przekonuje się o tym Maria, główna bohaterka filmu Słodki koniec dnia w reżyserii Jacka Borcucha, grana przez Krystynę Jandę.

Wiodąca spokojne życie artystki we włoskiej miejscowości Volterra laureatka literackiej Nagrody Nobla uchodzi wśród pozostałych jej mieszkańców za prawdziwy wzór do naśladowania. Gdy jednak pewnego dnia w okolicy dochodzi do tragicznego w skutkach zdarzenia, Maria postanawia zareagować, wygłaszając szokującą mowę o podłożu politycznym. Uroczystość związana z nadaniem jej tytułu honorowego obywatela miasta kończy się więc skandalem, którego skutki mają dopiero dotknąć wrażliwą poetkę. Jak zakończy się jej historia?

Film Borcucha w Polsce wyświetlany jest od 10 maja 2019 r. Mieszkańcy Warszawy bez problemu odnajdą go w repertuarze większości stołecznych kin, m.in. Atlantic, Cinema City Arkadia czy Helios Blue City. Ponadto do zapoznania się z historią Marii granej przez Krystyną Jandę – żywą legendę rodzimej kinematografii – zachęcają wszystkie najbardziej znane multikina (z położonymi na Targówku i Ursynowie włącznie). Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko w wolnej chwili udać się do jednej z wymienionych placówek, by przekonać się osobiście, jak poważne konsekwencje mogą spotkać osobę, która w akcie odwagi decyduje się wyrazić własne zdanie na temat palących kwestii. A wszystko to w pięknej włoskiej scenerii i przy udziale takich gwiazd filmowych z Polski oraz Włoch, jak: Katarzyna Smutniak (Anna), Wiktor Benicki (Salvatore) Antonio Catania (Antonio) czy Vincent Riotta (komisarz Lodovici).

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDzika grusza
Następny artykułPodły, okrutny, zły