Home 2016 nr 53 Marzec 2016 Nakład wyczerpany

KURIER WARSZAWSKI

nr 53 Marzec 2016
Nakład wyczerpany

KURIER NAD NILEM,
EGIPT W WARSZAWIE

W październiku 2015 roku na zaproszenie Ministerstwa Turystyki Egiptu redaktorzy KW odwiedzili fascynujący kraj nad Nilem. Dla rozrywki zaczęliśmy wymieniać egipskie motywy, które można znaleźć w Warszawie. Okazało się, że jest ich tyle, iż w ramach stałych działów można zapełnić nimi wszystkie kolumny miesięcznika, a i tak zostanie jeszcze na później.

I tak weszliśmy w nową erę – „Kurierów” tematycznych…

Str. 6-7

Egipt czeka na turystów
(rozmowa z ministrem turystyki Egiptu Hishamem Zazou)

Polacy lubią nasz kraj, ale wciąż wybierają te same kierunki – Hurghada, Sharm, Taaba. Tymczasem aż z czterech miast niemieckich można lecieć bezpośrednio do Luksoru – jednej z największych egipskich atrakcji, mamy nadzieję, że Polska też podpisze kontrakt na loty czarterowe do tego miasta. I nie będą się bali do nas podróżować. Egipt jest przyjazny i czeka na Polaków.

Str. 8-17

Lilianna Nalewajska
Egipski Kostium w Warszawie

Znalezienie elementów naśladujących sztukę starożytnych Egipcjan wymaga pewnej wprawy, cierpliwości, ciekawości odkrywania. Bo nie są to monumentalne piramidy, ale najczęściej niewielkich rozmiarów detale dekoracyjne. Wyprawa egipskim szlakiem w Warszawie prowadzi do ogólnie znanych, lecz zazdrośnie kryjących swych tajemnic miejsc. A rezultaty okazują się wręcz „piramidalne”…

Od Łazienek po Powązki, bystry obserwator znajdzie ślady fascynacji Egiptem. Jaka szkoda, że jej najbardziej spektakularny przykład, kino Splendid przy Senatorskiej 29, zobaczyć dziś można tylko na odbitkach starych fotografii.

str. 18-21

Aleksandra Sheybal-Rostek
Zagłada domu Pod Skarabeuszami

Dom pod Skarabeuszami, ekskluzywna willa przy ulicy Puławskiej, łącząca funkcjonalizm z elementami zmodernizowanego historyzmu i detalem rzeźbiarskim art deco, powstała według projektu warszawskiego architekta Adolfa Inatowicza Łubiańskiego dla wiceprezydenta Warszawy Władysława Malinowskiego. Ten piękny budynek z ciekawą historią wymaga natychmiastowego remontu, a tymczasem właścicielowi ewidentnie się nie spieszy. Stawia się w roli ofiary miejskiej biurokracji. Po czyjej stronie jest racja? I czy czyjakolwiek racja warta jest, by rewitalizacji zaniechać?

Str. 22-27

Igor Strojecki
120 lat „Faraona”

Bez przyjaźni dwóch niezwykłych mężczyzn – pisarza i badacza-wynalazcy, nie powstałaby jedna z najwybitniejszych polskich powieści.

Nim powstał „Faraon”, przyjaciel  Bolesława Prusa Julian Ochorowicz zebrał w Paryżu pokaźny materiał naukowy, dotyczący poziomu  wiedzy kapłanów starożytnego Egiptu. W cyklu odczytów w warszawskiej Sali Ratuszowej omawiał nowe znaleziska dotyczące historii i kultury kraju nad Nilem, które pisarz wykorzystał później do stworzenia kostiumu starożytnego świata.

Pod wpływem sugestywnych opowieści Prus przeniósł się w świat sfinksów i lotosów, by pod maską wydarzeń i realiów dawnej cywilizacji opowiedzieć o kraju i historii znad Wisły.

Str. 28-31

Igor Strojecki
Edwarda Okunia przygoda z Egiptem

Latem 1913 roku kraj nad Nilem pojawił się w życiu malarza Edwarda Okunia niespodziewanie i, co tu kryć – jak dopust boży. „Mam bardzo przykrą rzecz na głowie – żalił się w liście do przyjaciela – panowie [z Gebethner i Wolff – przyp. red.] chcą koniecznie, abym zrobił ilustracje do „Faraona”, ofiarowując mi 2 tysiące rubli, ale dają mi do poznania, że gdy odmówię, to będzie źle… Zabrałem się właśnie do czytania tego. Ano jednym słowem, mam zmartwienie”.

Bez entuzjazmu, za to na koszt wydawcy, Okuń udał się do Egiptu, by zaznajomić się z zabytkami „ojczyzny Horusa promienistego”. Tam, jak nikt przed nim poznał „nie tylko formę tej sztuki, nie tylko badał u źródeł jej mistykę, jej przedziwny system ezoteryczny, ale zrozumiał, że te dziwolągi nie tylko są żywymi wcieleniami wierzeń magów tamczesnych, ale posiadają mnóstwo tak czarujących uogólnień, przenośni symbolicznych, że i dziś są aktualne dla ducha współczesnego”.

Str. 32-34

Andrzej Bukowiecki
Polska „anty-Kleopatra”. 50-lecie filmu „Faraon”

50 lat temu w Warszawie odbyła się premiera filmu Jerzego Kawalerowicza, wyprodukowanego przez Zespół Filmowy „Kadr”. Trzygodzinna superprodukcja, której scenariusz napisali Tadeusz Konwicki i reżyser, dowiodła, że wskrzeszenie na ekranie starożytnego Egiptu nie musi rodzić kiczu, jak w hollywoodzkiej „Kleopatrze” Josepha L. Mankiewicza. „Faraon” zyskał na zachodzie miano „anty-Kleopatry” i otrzymał nominację do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. W Polsce „Faraona” obejrzało 8,5 miliona widzów.

Str. 35-39

Robert Jarmusz
Poznaj twarz mumii

Czy starożytnych Egipcjan dotyka stres (oksydacyjny, ale zawsze…)? Na co chorowali? Czy wszystkie mumie w muzeach są prawdziwe?

Dzięki trójce młodych uczonych z UW 42 mumie ze zbiorów polskich przeszły nieinwazyjne badania tomografem komputerowym i prześwietlenia RTG. Największym zaskoczeniem okaże się  Hor-Dżehuti, najstarsza mumia w zbiorach polskich, która po raz któryś z rzędu może… zmienić płeć.

Imponujący rozmachem i skalą badawczą interdyscyplinarny projekt badawczy wkrótce wchodzi w etap drugi, a tam do akcji wkroczą włoscy kryminolodzy „carabinieri”.

str. 40-41

Jerzy Kozłowski
Kapłani z Nubii na Cmentarzu Bródnowskim

To było porwanie, kradzież i przemyt w jednym. Polski badacz fantazją i brawurą zawstydziłby Indianę Jonesa. Liczące tysiąc lat szczątki biskupów z Faras przewiózł do kraju… w walizce, by poddać je szczegółowym, niemożliwym do realizacji na miejscu badaniom (ach, ci uczeni, wiadomo przecież, do czego są zdolni!).

Nim zakończono ekspertyzy, polityczne rozruchy w Sudanie udaremniły martwym kapłanom powrót. Zapomniane kości leżały przez 40 lat w magazynach Muzeum Narodowego. W końcu postanowiono je pochować.

Skromna, lecz zadbana mogiła z napisem „Grób Kapłański” (kwatera 10A) nie budzi wśród przechodzących dreszczu emocji. Czy byłoby tak, gdyby wiedzieli, że leżą w nim mumie?

Str. 42-45

Lech Królikowski
Długie życie obelisków

Niezwykły spacer po historycznej i współczesnej Warszawie.

Obeliski, te najważniejsze po piramidach symbole Egiptu, są najstarszą, monumentalną formą pomnikową, która w niezmienionej postaci przetrwała do naszych czasów. W Królestwie Kongresowym odwoływano się do niej nader często. Najwspanialszy obelisk tamtych czasów (wg projektu Jakuba Gaya) odlano w 1829 roku i w częściach sprowadzono do Warszawy. Miał być wyrazem wdzięczności Polaków dla cara Aleksandra I, kosztował tyle co 8 kilogramów czystego złota. Stał na Cytadeli do 1924 roku. Obeliskiem uczczono budowniczych nowoczesnej Szosy Brzeskiej, jednej z pierwszych w Królestwie Kongresowym dróg. A także wiernych carowi polskich generałów, którzy nie chcieli przyłączyć się do Powstania Listopadowego.

Str. 46-49

Lilianna Nalewajska
Egipskie kaprysy polskich budowniczych

Zabytkowych piramid jest w Polsce kilkanaście. W większości – jak ich starożytne pierwowzory – to grobowce. Rapa, Krynica koło Krupego, Łaziska opodal Wągrowca i Międzybrodzie pod Sanokiem szczycą się niezwykłą i romantyczną historią. W Krakowie architekt Talowski przyozdobił swój grób figurą tajemniczego sfinksa, a

na rogu ulic Smoleńsk i Retoryka przed wojną był Dom Egipski, którego fasadę dekorowały posągi faraonów. Kraj nad Nilem przez lata inspirował nadwiślańskich artystów.

str. 50-51

Agnieszka Skórska-Jarmusz
Na kawę do faraona

Zbłądziłby ten, kto by uznał, że zamknięte kluby były domeną angielskich dżentelmenów. W Warszawie lat Belle Epoque, przy Boduena 5, u zbiegu ul. Jasnej (tam gdzie dziś jest gmach Naczelnego Sądu Administracyjnego) działała modna cukiernia – wyłącznie dla pań.

Zaprojektowane przez Jerzego Stanisława Węgierkiewicza wnętrze miało kojarzyć się z grobowcem faraona. Drzwi i wnęki w ścianach miały kształt świątynnych pylonów, na ścianach szeroką wstęgą ciągnął się barwny fryz, przedstawiający w szeregu obrazów historyczne i obyczajowe sceny z dziejów starożytnego Egiptu, poniżej znalazły się monochromatyczne rysunki, „proste, naiwne, oparte ściśle na egipskich wzorach”.

Str. 52-53

Tłumacz Ozyrysa

Z Wojciechem Dmochowskim, dziennikarzem, scenarzystą i poliglotą, tłumaczem z języka staroegipskiego rozmawiają Agnieszka Skórska-Jarmusz i Paweł Ludwicki

„Kiedy kończyłem studia z filologii klasycznej, w Polsce nastał złoty okres dla wykopalisk. Odkrycia prof. Michałowskiego były słynne na cały świat. A w piachu pustyni zakopane były także zabytki Egiptu Ptolomejskiego, posługującego się greką, której uczono nas w instytucie piętro wyżej nad Archeologią. Stąd był już tylko krok do zajęcia się staroegipskim…”

str. 54-59

Agnieszka Skórska-Jarmusz/Paweł Ludwicki
Turystyczny raj

Egipt. Od stuleci fascynuje Europejczyków. Kraj, który urzekł Napoleona i zmobilizował do walki jego armię („Żołnierze! 40 wieków patrzy na was z wierzchołków piramid!”). Od Kairu przez