Miodowe Forum w hotelu Regent

Pszczelarze miejscy w drodze do bioróżnorodności

Pszczelarstwo miejskie w Polsce, zapoczątkowane (w maju 2012 roku) i rozwijane przezPolska-ekologia-logo-pdf Regent Warsaw Hotel, wpisuje się w ideę edukacji ekologicznej konsumentów i starań Stowarzyszenia „Polska Ekologia” o zachowanie bioróżnorodności.



Rośnie grono zwolenników bioróżnorodności i zwiększa się świadomość, jak ważna jest troska o środowisko i ochrona Ziemi przed agresywną agrochemią. Rodzina pszczelarzy miejskich w Polsce liczona jest w tysiącach, w stolicy zaś po pięciu latach wynosi 500 osób. Założenie własnej pasieki na dachu, w parku, czy w przydomowym ogrodzie i zrozumienie roli pszczół, buduje świadomość społeczną i wiedzę o roli pracowitych zapylaczy w łańcuchu produkcji żywności. Stowarzyszenie „Polska Ekologia” wspiera każdą inicjatywę pomocną w zachowaniu żywej przyrody i czystego środowiska.  Jakże pożyteczne staje się myślenie kategoriami pszczelarza, albowiem wgląd
w  tajemnice ula, to znaczący krok w kierunku poznania NATURY.
Trzeba wciąż i wszędzie powtarzać, że pszczoły zapylają 80 proc. roślin jadalnych i w naturalny sposób, nie chemiczny, zwiększają plony o 40 proc. Im będzie więcej pszczół, tym mniej może być nawozów sztucznych. Dzięki rozwijaniu pszczelarstwa miejskiego, wzrasta społeczna wiedza o roli skrzydlatych przyjaciół. Cieszy organizowanie kursów dla dorosłych i pokazów w przedszkolach.
Paweł Krajmas, prezes Stowarzyszenia „Polska Ekologia”:  „Rolnictwo i przetwórstwo ekologiczne, którego jesteśmy częścią, dostarcza żywność wolną od chemii. Naszym celem jest, aby podczas I Forum Pszczelarzy Miejskich, razem z naszymi partnerami, przekazać wszystkim sympatykom, ale także prasie, maksimum informacji zarówno o dobroczynnych właściwościach miodu, jak i o wszystkich pożytkach uzyskiwanych z prowadzenia małych i większych pasiek, bo przecież miód to tylko 10 proc. wartości tej skrzydlatej działalności, a 90 proc. to korzyści z zapylania. Niestety, wciąż zbyt małego. Ten niedostatek ma w skali roku wymiar w postaci 2,5 –3 mld zł.
W naszym Stowarzyszeniu znamy problemy klasycznych i miejskich pszczelarzy, mamy bowiem w swoim gronie osobę łączącą oba nurty – pana Marka Barzyka – naszego  członka z Podkarpacia, dodatkowo opiekującego się ulami na dachu  Regent Warsaw Hotel i na dachu biura Deutsche Banku Polska”.
Marek Barzyk, prezes Koła Pszczelarzy w Krośnie, a także współinicjator przedsięwzięcia w nadleśnictwie Rymanów pn. „Las pszczelarski, las bartny”, wypełniając postulat symbiozy lasu i pszczół, teraz realizuje hasło o symbiozie miasta i pszczół….

Pełna wersja tego i pozostałych artykułów dostępna jest w papierowym wydaniu Kuriera Warszawskiego nr 3 (56)/2017.

Wiadomości i informacje z Warszawy http://kurier-warszawski.pl