Ziemia po raz kolejny znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie. Czy garstka ludzi zdoła uchronić swoją planetę przed tysiącami kosmicznych stworzeń?
Bohaterów filmu Iron Sky. Inwazja poznajemy po upływie dwóch dekad od tragicznych wydarzeń, które całkowicie odmieniły życie na Ziemi. Inwazja kosmitów-nazistów sprawiła, że planeta została niemal doszczętnie zniszczona, a prawie cała populacja wyginęła. Tylko wąskiej grupie ziemian udało się wylądować na Księżycu, by w dawnej bazie swoich wrogów znaleźć schronienie. Liżąc rany, snują oni dalekosiężne plany, stawiając jednocześnie przed sobą jeden cel – odzyskać panowanie na swojej rodzimej planecie. Ku temu wiedzie jednak wyjątkowo długa droga, a jednym z przystanków na niej jest tajemnicze miejsce pod powierzchnią Ziemi, gdzie znajduje się coś, co może uratować świat przed całkowitą zagładą. Czy grupie śmiałków uda się dostać tam, gdzie dotąd znaleźć się mieli okazję tylko nieliczni, pokonując przy okazji swoich największych wrogów, z Towarzystwem Vril, pradawną rasą Reptilian oraz sterowanymi przez jej członków dinozaurami na czele? Tego wszystkiego dowiemy się wraz z końcem filmu w reżyserii Timo Vuorensoli, który swoją światową premierę miał już w styczniu 2019 r. Wszyscy polscy miłośnicy fantastyki mogą oglądać go od 3 maja b.r. Umożliwiają to kina w całym kraju – oczywiście włącznie z warszawskimi.

Na spragnionych walk w przestworzach i zapierających dech w piersiach efektów specjalnych widzów w stolicy czekają m.in. kina Fenix, placówki z sieci Cinema City oraz Helios. Do wybrania się do jednej z nich zachęca nie tylko interesująca fabuła Iron Sky. Inwazja, ale także odpowiednio dobrani do poszczególnych postaci aktorzy. I choć Lara Rossi, Vladimir Burlakov czy Tom Green nie są powszechnie znanymi artystami, zdecydowanie warto przekonać się, jak poradzili sobie w roli obrońców Ziemi przed przybyszami z Kosmosu.