Już od ponad 90 lat Warszawska Kolej Dojazdowa (WKD) wpisuje się
w stołeczny
i aglomeracyjny system publicznego transportu zbiorowego, jako jego stały, wypróbowany
i solidny element. Wielu pasażerom WKD kojarzy się tylko z niebiesko–czerwonymi pociągami kursującymi po wydzielonym torowisku na trasie Warszawa Śródmieście
WKD
– Grodzisk Mazowiecki, Milanówek czy Podkowa Leśna.



Zapewne niewielu dzisiejszych podróżnych wie, że zaraz po II wojnie światowej, w końcu lat 40. WKD, wówczas jeszcze EKD, mieszkańcom Warszawy i okolic podmiejskich kojarzyła się nie tylko z żółto-niebieskim wtedy pociągami, ale przede wszystkim z podobnie malowanymi autobusami, a raczej ciężarówkami przerobionymi na coś, co miało przypominać autobus.
Dzisiaj to mało znana historia, ale warta przypomnienia, gdyż historia lubi zataczać szerokie koła i czasami powraca do punktów, w których już była. Być może jednym z takich „kół” jest koncepcja powrotu, a raczej rozszerzenia działalności dzisiejszej WKD o nowe połączenia wykonywane nie pociągami, a autobusami. Ale powróćmy do wątku z lat 40.
Na mocy decyzji podjętej
29 października 1945 roku przez ówczesnego ministra komunikacji Jana Rabanowskiego zlecono Elektrycznej Kolei Dojazdowej zorganizowanie komunikacji autobusowej w trójkącie podstołecznym Warszawa – Mszczonów – Żyrardów – Sochaczew – Warszawa, którego osią miała być linia elektryczna EKD Warszawa−Grodzisk. Głównym celem organizacji sieci połączeń miało być skomunikowanie dużych, podstołecznych miejscowości z Warszawą, a także między sobą. Miasteczka te były wówczas podstawową bazą mieszkaniową dla zrujnowanej Warszawy.
Równie ważnym, ze względu na finanse EKD, był dowóz mieszkańców do linii kolejowych EKD, szczególnie poza godzinami szczytu, co po części miało pokrywać koszty nierentownej eksploatacji linii przy nienapełnionych pasażerami pociągach.
Po uzyskaniu zezwolenia Centralnego Zarządu Motoryzacji w dniu 9 marca 1946 roku i po odbyciu próbnych jazd na kilku trasach 5 kwietnia tego samego roku rozpoczęto rejsowe kursy. Tym samym, co warto odnotować, EKD stało się przedsiębiorstwem niemal w 100 procentach odpowiadającym za komunikacje podmiejską w zachodnim paśmie aglomeracji warszawskiej.

Pełna wersja tego i pozostałych artykułów dostępna jest w papierowym wydaniu Kuriera Warszawskiego nr 2 (59)/2018.

Wiadomości i informacje z Warszawy http://kurier-warszawski.pl
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułOd ponad 90 lat
Następny artykuł„Słonecznym” na wakacje